Tagi
To n-ty mój blog na przestrzeni lat korzystania z internetu. Jak widać, nigdzie nie jestem w stanie zadomowić się na dłużej, a to przecież bez znaczenia, gdzie piszę. Zaczynając od blogaska na onecie, jako mały, szczylowaty pokemon, piszący co najmniej enigmatycznie (pewnie nawet teraz nie wiedziałabym, co miałam wtedy na myśli), kończąc tutaj, na blogu ‘na poziomie‘, bo wordpress zdaje mi się być najlepszym, co w tej kategorii oferuje sieć.
Tym razem bez zmiany nicków, anonimowości, ukrywania się, postanawiam wrócić do pisania (pod pierwszym nickiem, który najbardziej do mnie przylgnął zresztą).
Zobaczymy, na jak długo.
Poza tym, muszę się doszkalać w pisaniu i unikać używania języka potocznego. Ale to akurat będzie trudne.